Urodziłem się 28 marca 1956 roku. Rodzice, oboje zauroczeni sienkiewiczowską "Trylogią", nie zastanawiali się długo nad imieniem dla potomka. Jerzy – na cześć walecznego, honorowego, a przy tym oddanego sprawom wiary i ojczyzny "Małego Rycerza". Kiedy dorosłem i sam sięgnąłem po lekturę, zaczęły nachodzić mnie wątpliwości. Skoro już dla uczczenia Wołodyjowskiego, to dlaczego nie Michał. Przecież święty Jerzy smoka tylko roztratował, a święty Michał całemu komunikowi niebieskiemu przewodzi. Było już jednak za późno. Klamka zapadła. Zostałem Jurkiem.
Galeria
Forum Obywatelskie
Szanowni Państwo, zachęcamy Was do współpracy i współuczestnictwa w aktywnym życiu naszej wspólnoty. To nie jest prawda, że nic od nas nie zależy, że rządzą ONI, a MY jesteśmy tylko tłem. Sami kreujemy otaczającą nas rzeczywistość, mamy wpływ na to w jakim mieście żyjemy, kto w naszym imieniu sprawuje władzę. Nie wolno być biernym i obojętnym.